WITAJCIE DRODZY UCZNIOWIE ORAZ SZANOWNI PROFESOROWIE!
29 czerwca odbyło się zakończenie roku w
Uniwersytecie Magii. Chciałabym Wam podziękować za wszystkie miło spędzone
tutaj chwile, które razem przeżyliśmy i mam nadzieję, że następny rok również
taki będzie. Mamy również jednego nowego profesora od mugoloznawstwa, a jest
nim Blackynnnn oraz próbną profesorkę zielarstwa, którą jest Slodkarozkos.
Serdecznie gratuluję w imieniu całego Uniwersytetu!
A domem, który wygrał Puchar Domów jest… GRYFFINDOR! Serdecznie gratuluję! Rywalizacja była do samego końca bardzo zacięta.
Tak prezentowała się końcowa punktacja:
Gryffidor: 521 punktów
Hufflepuff: 508 punktów
Ravenclaw: 406 punktów
Slytherin: 65 punktów
Niestety – w wakacje nie odbędą się żadne
konkursy, ale możemy liczyć na różnobarwne imprezy. Całe przedsięwzięcie zostało
podzielone na trzy części: apel i przyznanie na nim Pucharu Domów, kabaret
organizowany przez p. Kossera oraz bal. Na dwóch ostatnich częściach odwiedzili
nas członkowie Hogwarckich Myszek, nasi sojusznicy. Niestety, przyszło tylko
trzech członków – w tym zastępcza dyrektorka. No cóż, jest to mało w porównaniu
z tym, ilu nas przyszło do nich.
Reżyserem kabaretu był p. Kosser, a p.
Rosa była scenarzystką, za to Slodkarozkos zrobiła mapę. Była to parodia
Harry’ego Potter’a. Uczestniczyli w nim:
- Xd1myszka1xd jako Harry Potter,
- Kosser120 jako Tom Marvolo Riddle, Albus
Dumbledore oraz Jęcząca Marta,
-
Slodkarozkos jako Gilderoy Lokchart oraz feniks Fawkes,
- Kot487 jako Bazykotek,
-
Rosa6699 jako lektor i mama,
- D.
Snape jako Kamyk,
- oraz ja, Hejta, jako Ron.
Po kabarecie przyszło czas na część, na
którą każdy oczekiwał – był to albowiem bal. Ochroniarzem była p. Rosa, a
barmanką zostałam ja. DJ była D. Snape. Impreza rozkręciła się na dobre, jednak
HM, no cóż. Wyszli po maksymalnie kilkunastu minutach, czym byłam dosyć
rozczarowana. Mam nadzieję, że nasze inne łączne działalności wyjdą troszeczkę
lepiej. Mapkę na bal wykonała D. Snape. Była przewspaniała! Można było również zamawiać
piosenki z dedykacją dla kogoś.
Po około dziesięciu minutach, Myszka
zorganizowała wróżenie z łapek. Była to szczególnie fajna atrakcja. Uważam, że
impreza była wspaniała i miała coś w sobie, tylko szkoda, że trwała dosyć krótko.
Co sądzi o tej
imprezie…
D. Snape: Myślę, że kabaret był udany, mimo tego, iż
humor w nim przedstawiony nie trafiał kompletnie w moje gusta. Bal nie był
jakoś specjalnie długi, a co najgorsze przybyło na niego tylko dwóch członków
przyjaznego nam plemienia, którzy szybko się zmyli. Później dyrektorka
Hogwarckich Myszek przeprosiła mnie, ponieważ ona sama nie mogła się zjawić,
lecz była pewna, że osoba przez nią wybrana jest nieco bardziej odpowiedzialna.
Trudno mi coś powiedzieć o apelu, ponieważ sama go prowadziłam.
P. Rosa6699: Apel był fajny, udany, jestem bardzo zadowolona, ponieważ wygrał mój dom Gryffindor, oczywiście gratuluję innym domom, szczególnie Huffowi. Kabaret był tak nieśmieszny, że aż śmieszny, sama pisałam scenariusz. Na balu było fajnie, pilnowałam wszystkiego, jak ochrona. Niestety HM bardzo szybko poszli, chociaż najlepszym momentem było kłócenie się z Muppem o kolol łazienki. Twierdził on iż męska jest różowa i sama mam iść do niebieskiej.
P. Rosa6699: Apel był fajny, udany, jestem bardzo zadowolona, ponieważ wygrał mój dom Gryffindor, oczywiście gratuluję innym domom, szczególnie Huffowi. Kabaret był tak nieśmieszny, że aż śmieszny, sama pisałam scenariusz. Na balu było fajnie, pilnowałam wszystkiego, jak ochrona. Niestety HM bardzo szybko poszli, chociaż najlepszym momentem było kłócenie się z Muppem o kolol łazienki. Twierdził on iż męska jest różowa i sama mam iść do niebieskiej.
Muppetsan:
Uważam, że apel był bardzo dobry. Ilość
informacji jakie otrzymałem rozsadziła moją czaszkę i przez połowę kabaretu
zbierałem ją z podłogi. Kabaret był jeszcze lepszy - akcja, miłość, niesamowite
zwroty akcji i plot twisty. A bal? Mistrzostwo! Wszystko było piękne zorganizowane,
lepiej być nie mogło - bar, wróżby, DJ u którego można było zamawiać piosenki.
Myślę, że lepszego zakończenia roku nie można sobie wymarzyć.
P.
Blackynnnn: Apel wyjaśnił mi wszystko i do tego był fajny, humor w
kabarecie był gimnazjalny, ale ogólnie ok, bal był wspaniały - najbardziej
podobało mi się wróżenie z łapek :D
Kot487:
Więc, kabaret według mnie wyszedł bardzo dobrze, scenariusz był fantastyczny i
muszę przyznać, że wspaniale się bawiłam w roli Bazykota. A jeśli chodzi o bal to
również mi się podobało. Było zabawnie i miło.
Slodkarozkos:
Sam apel był ciekawy, można było się z niego dużo dowiedzieć, jak i podsumować
cały rok. Kabaret był spoko, ale mało osób przyszło z HM, a liczyłam na jakieś
10, było ogólnie śmiesznie. Co do balu był super śmiesznie było, jak Rosa
kłóciła się z Muppem która łazienka męska, a która żeńska .Bar był też super
było lepiej niż w HM, mapa stworzona przez dyrektorkę, nie jakaś z neta c;, Nie
pominęłabym też, że HM się zmyło co było trochę dziwne. Ogólnie wszystko było
super mam nadzieję, że kiedyś się powtórzy.
P.
Kosser120: Zakończenie roku było bardzo fajne, Snep ładnie wszystko
podsumowała, ale mogła poruszyć jeszcze kilka kwestii, np.: o zachowaniu
uczniów. Wszystko było ładnie dopracowane, nie było mowy o nudzie. Bardzo
ciekawe tematy. Impreza według mnie nie była udana, BO TE RAKI Z HM WYSZŁY PO 3
MINUTACH. No i jeżeli chodzi o kabaret to nie wyszedł za bardzo… nie zgraliśmy
się… Wyszło rakowo i mam tego świadomość.
Więc to już koniec tego artykułu, mam nadzieję,
że Wam się spodobał. Oczywiście słowo-klucz na temat agenta:
Zielony.
&Hejta :).
BONUS:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz