WITAJCIE DRODZY UCZNIOWIE ORAZ SZANOWNI PROFESORZY!
Dzisiaj
przychodzę do Was z tajemnicą Uniwersytetu Magii i skupieniem myśli pewnie
wielu osób. Otóż czy zauważyliście tą niewinną, szarą beczkę w prawym dolnym
kącie sali eliksirów? Tak? Przez ostatni tydzień zaczęły się robić wokół niej
wiele domysłów, które za chwilę wszystkie rozpatrzę, a zaczęło się dokładnie od
lekcji wróżenia.

Wróżyliśmy z fusów, co wydaje się zupełnie
normalne, a temat przeszedł na „Co jest na dnie filiżanek?”. Okazało się, że są
tam przeróżne rzeczy – Xd1myszka1xd (Mysza) znalazła na przykład żywego pająka.
„Ale co to ma wspólnego z tą tajemniczą beczką?!” – już mówię, spokojnie. Przed
znaleziem pająkiem, profesor Snape dodała, że różne rzeczy są też w beczce. I
od tego się zaczęło, potem było tylko podsycanie naszej ciekawości.
Potem była lekcja eliksirów, na której była
kartkówka. Kartkówka jak kartkówka, nie będę się nad tym zbytnio rozwodzić,
ponieważ to nie jest tematem dzisiejszego „numeru”. Następnie kilka wzmianek o
beczce. Snape na chwilę wyszła, a my, pełni ciekawości, zaczęliśmy rozważać nad
tajemniczą beczką. Deljerix (obecnie jest w Uniwersytecie na koncie Muppetsan)
poszedł sprawdzić. Niestety beczki nie dało się otworzyć, jednak przez dziurę Del
podobno wywnioskował, że są to zwłoki Harrego Pottera. Chwilę po tym przyszła
p. Snape i rozwiała nasze tajemnicze spiski – to nie jest Harry Potter. Chwilę
potem zapytałam, czy nie jest to raczej dziedziniec, jednak p. Snape szybko
rozwiała moje myśli i potwierdziła, że to nie jest dziedziniec.
Następnie była lekcja zaklęć. Na
poprzedniej lekcji zapytałam się, co może stać się z człowiekiem, jeżeli trafi
w niego silne zaklęcie Reducto. Na tej lekcji profesor Kosser przygotował
odpowiedź, a było nią „Jeżeli chcesz wiedzieć co się stanie, sprawdź w beczce
od sali eliksirów”.
Trzeciego lutego odbyły eliksiry i złapaliśmy
szansę na sprawdzenie beczki. Po skończonej lekcji mieliśmy chwilę wolnego
czasu w Sali. Rozmowa z p. Snape i p. Kosserem potoczyła się zupełnie na inne
tory – otóż zaczęli rozmawiać o beczce, dokładniej o podobno potworze/stworze,
który jest dziewczyną. I o tym, że trzeba znaleźć jej nową koleżankę. P. Kosser
nawet ją pogłaskał, jednakże mieczem, dlatego mu go pogryzła.
(Ehh… Robimy
zbiórkę serków na nowy miecz p. Kossera?)
To teraz przedstawię wszystkie teorie:
• Teoria nr 1: „Harry
Potter”:
W beczce w Sali eliksirów znajduje się martwy Harry Potter.
Moja opinia:
Uważam, że ta teoria jest (raczej była) bardzo prawdopodobna. Uniwersytet
istnieje bardzo długo i Harry Potter pod koniec swego życia mógł zażyczyć sobie
umieszczenia swojego ciała w beczce i przyczynieniu się do edukacji oraz
różnorakich eksperymentów (pseudo)naukowych, ponieważ zawsze był uczynny i dbał
o dobro inny. Do tego podkreślę fakt, że nasza Dyrektorka i Profesorka
eliksirów ma na nazwisko „Snape”. Przypadek? Nie sądzę.
Uniwersytet jest otwarty na nowości i podejmujemy tu często
eksperymenty. Myślę, że Potter byłby zadowolony.
Ale wątpliwości oraz samą teorie rozwiała D. Snape, ponieważ
potwierdziła, że w beczce nie znajduje
się Potter, tylko coś (a może ktoś?) innego. Wszyscy fanatycy teorii,
którzy uważali ją za bardzo prawdopodobną, niestety – to nie jest to. Musimy
szukać dalej.
• Teoria nr 2: „Ukryty
Dziedziniec”:
W beczce znajduje się pomniejszony
dziedziniec.
Moja opinia:
Teoria nie jest prawdopodobna, była
rzucona raczej jako żart, ale jak mówiłam, że rozpatrzę wszystkie, to
wszystkie.
Dziedzińca od dawna nikt nie widział, nawet
sama p. Snape nie wie, gdzie jest, ale za to powiedziała, że na pewno NIE JEST w beczce.
• Teoria nr 3:
„Eksperyment”:
W beczce jest martwy człowiek po użyciu zaklęcia „Reducto”.
Moja
opinia:
Teoria
jest jedną z najbardziej prawdopodobnych. Eksperyment mógł być przeprowadzany
nielegalnie, a idealnym miejscem do ukrycia mogła być właśnie beczka. Jest
niepozorna, a dowiedziawszy się o tym wyczynie D. Snape nie miała jak
zareagować, ponieważ wina spadłaby na nią. Zresztą, kto nie lubi mieć jakiś
naukowych eksperymentów w szkole?
• Teoria nr 4: „Zagadkowy
potwór”:
W
beczce znajduje się potworzyca.
Moja opinia:
Ta teoria jest bardzo prawdopodobna (znowu się powtarzam). Uniwersytet
Magii – nazwa do czegoś zobowiązuje! Czyż rozmowa między p. Snape a p. Kosserem
na coś nie wskazuje? Czy to, że miecz p. Kossera został pogryziony jest jakimś
dowodem? Ale tutaj nie przedstawię swojej teorii do końca, ponieważ…
•
Teoria nr 5: „Wynaturzenie”:
Wysnułam teorię, która jest
złączeniem teorii 3 i 4.
Moja opinia:
Teoria jest najbardziej prawdopodobna ze wszystkich.
Po użyciu na człowieku silnego zaklęcia Reducto (on zginął), ludzie
zapakowali go do beczki. Oczywiście są tam specjalne magiczne płyny. Nastąpiła
mutacja. Człowiek przerodził się w potwora. O tym wszystkim dowiedziała się
profesor Snape. Uznała ona, że każdy ma prawo żyć i zaprzyjaźniła się z nią.
Ale czy nie wydaje Wam się to dziwne, skoro D. Snape mówiła, że trzeba
jej znaleźć nową koleżankę?
Czemu nową? Gdzie ta stara zginęła? Już tłumaczę. Obok beczki, gdzie miałaby
się znajdować potworzyca jest mała czaszka. Otóż tak. To wynaturzenie jest
dzikie, dlatego… zjadło swoją towarzyszkę – tak samo jak pogryzło miecz p.
Kossera.
To już koniec artykułu. Mam nadzieję, że się
Wam spodobał! Piszcie w komentarzach, jaką teorie uważacie za najbardziej
prawdopodobną i prezentujcie swoje! :)
&Hejta.
:)
Wspaniały artykuł, czekam na więcej!
OdpowiedzUsuńDziękuję! :D
UsuńPodoba mi się.
OdpowiedzUsuńDziękuję! :)
UsuńWee, jeszcze nie byłam na żadnej lekcji eliksirów. Post mi się bardzo podoba, może dowiesz się czegoś jeszcze? :D
OdpowiedzUsuń~Elivcia